Podczas rutynowej kontroli drogowej przeprowadzonej w Kościerzynie w nocy z 23 na 24 stycznia 2026 roku, miejscowi funkcjonariusze policji zatrzymali pojazd marki Nissan. Samochodem kierował 55-letni mieszkaniec tego miasta. Już przy pierwszym kontakcie z nim, policjanci wyczuli wyraźny zapach alkoholu, co wzbudziło ich podejrzenia. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia: kierowca miał we krwi aż 1,5 promila alkoholu.
Brak uprawnień i konsekwencje prawne
Na tym jednak nie kończyły się problemy kierowcy. Podczas dalszych czynności okazało się, że mężczyzna nie posiadał ważnych uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych. W związku z naruszeniem prawa, policjanci postanowili zatrzymać 55-latka i postawić mu zarzuty. Sytuacja ta była ewidentnym przykładem lekkomyślności, która mogła prowadzić do poważnych konsekwencji na drodze.
Szybka reakcja wymiaru sprawiedliwości
Jeszcze tego samego dnia mężczyzna stanął przed sądem w trybie przyspieszonym. Rozprawa była zorganizowana błyskawicznie, co podkreśla determinację organów ścigania w zapobieganiu takim incydentom. Sąd, po zapoznaniu się z okolicznościami sprawy, wydał wyrok, który miał być przestrogą dla innych kierowców.
Wymiar kary i jej skutki
Decyzją sądu, oskarżony został skazany na osiem miesięcy prac społecznych. Dodatkowo, nałożono na niego trzyletni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów, co miało uniemożliwić mu powtórzenie podobnego czynu w przyszłości. Wymiar kary obejmował również przepadek wartości pojazdu, którym kierował, oraz świadczenie pieniężne w wysokości 5000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.
Cała sytuacja stanowiła nie tylko przykład skutecznego działania policji i sądu, ale również ostrzeżenie dla innych kierowców, by z większą rozwagą podchodzili do swoich obowiązków na drodze. Wydarzenie to pokazuje, jak poważne mogą być konsekwencje jazdy pod wpływem alkoholu oraz bez wymaganych uprawnień.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Kościerzynie
